Tytuł: Ipecacuana
Autor: Jasieński Bruno
Tagi:
Epoka:
Na pierwszym moim koncercie,
(A może mi tylko śni się...)
Siedziała w trzecim rzędzie
Pani w niebieskim lisie.
Miała oczy wklęsłe,
takie ogromnie dalekie.
I długie błękitne rzęsy.
I białe, zamszowe powieki.
Czytałem strofy rytmiczne.
Po myślach tłukł się Skriabin.
Siedziały w krzesłach damy
Z welwetu i z jedwabiu.
Siedzieli w krzesłach panowie,
Patrzyli wzrokiem żabim...
Czytałem rytmiczne strofy.
Po myślach tłukł się Skriabin...
I było wszystko, jak wszędzie.
I było wszystko, jak dzisiaj.
I była w trzecim rzędzie
Pani w niebieskim lisie.
Pluskali miarowo w ręce.
Rozeszli się wolno po domach.
Została kremowa Nuda,
Jak duża, śliska sarkoma...
A potem księżyc stłukłem
I gażę chciałem we frankach,
I noc miała piersi wypukłe,
Jak pierwsza moja kochanka...
A wieczór byłem maleńki...
Płakałem w kąciku do rana
O smutnej niebieskiej Pani
Z oczami jak ipecacuana...
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Losowe utwory:
Wulgarny i ostry
Taki właśnie jestem
Złośliwy i cham... Więcej
Pound Ezra Weston Loomis (1885-1972), amerykański pisarz. Je... Więcej
Dlaczego mnie przytłaczasz Sprawiasz,że jestem mniejsza mn... Więcej
Czekam na noc
Wtedy anioł przynosi mi
Wiersze na skrzy... Więcej
Poeta pisze o ojczyźnie (mała wódka) Poeta pisze o kobieci... Więcej